[RęcePrecz OdTybetu]: Performance: Złotkowski zdradził naprawdę

Wpis: RęcePrecz OdTybetu


Performance: Złotkowski zdradził naprawdę

Tytułowy Adam wręcz wytarzał się w czerwonej barwie mojej szminki. Byłam zdezorientowana, ale przeżyłam – dziennikarka “Gazety” opowiada o performance Dominika Złotkowskiego.

Lato Muz Wszelakich trwa, a wraz z nim festiwal video i performance ,,Pokazywać naprawdę” w galerii BWA. Nazwa jak najbardziej adekwatna do tego, co dzieje się na pokazach. W ostatni czwartek w duecie z poznańską aktorką Agatą Elsner wystąpił aktor i animator kultury Dominik Złotkowski. Tematem jego pracy ,,Adam i Ewa” były relacje damsko-męskie. Artysta w szczególności skupił się na zdradzie, a co za tym idzie, niedojrzałości partnerów. – Każdy z nas doświadczył kiedyś zdrady. Również ja – tłumaczył podjęcie tematu Złotkowski.

Sztuka performance charakteryzuje się tym, że scenariusz nie jest ściśle określony, więc podczas pokazu wszystko może się wydarzyć. Performer nierzadko zaskakuje i szokuje publiczność.

Złotkowski spisał się na medal. Pokaz rozpoczął od wzniesienia w górę jabłka. Następnie położył się na podłodze i grobową ciszę przerwał słowami ,,teraz proszę, żeby kilka osób na mnie usiadło”. Początkową reakcją był śmiech, ale później widzowie zaczęli kolejno siadać na Dominiku. Wystąpili w roli konwenansu i strażników wartości. Symbolizowali ramy społeczne, które nie zgadzają się na zdradę. Chwilę później Dominik zaczął się namiętnie całować ze swoją sceniczną partnerką. Niewinny pocałunek przeistacza się w dziką orgię, aktorzy w ułamku sekundy znajdują się na podłodze. Dominik jest rozebrany. Ma na sobie tylko pieluszkę pampers, która udowadnia jego niedojrzałość. Po dość realistycznie odegranej scenie seksualnej, Złotkowski nudzi się partnerką i agresywnie ją odrzuca. To już czas na poszukiwania nowych wrażeń, tym razem wśród publiczności.

Kiedy wybierałam się na występ, wiedziałam, że do pokazów często angażowani są widzowie. Nie sądziłam jednak, że padnie właśnie na mnie. Aktorka pomalowała mi usta czerwoną szminką. Tytułowy Adam poprosił, żebym stanęła jedną nogą na białym materiale. W dłoni trzymałam tampon nasączony czerwoną farbą, musiałam go wycisnąć. Zostałam obsypana płatkami róż, a następnie… obcałowana niemal od stóp do głów. Adam wręcz wytarzał się w czerwonej barwie mojej szminki. Byłam zdezorientowana, ale przeżyłam. Performer zaprosił też kilka innych dziewcząt z widowni i zrobił z nimi to samo, co ze mną. Każdej z nas była przyporządkowana torebka, symbol kobiecego świata. Podobnie jak tampon, biały materiał i płatki kwiatów. Symbolizowały kobiecą niewinność. To Adam był tym złym, niedojrzałym, zdradzającym. Pokaz kończy się bez happy endu. Ona odchodzi. Adam próbuje dosięgnąć zawieszonego na suficie stołu. Nie udaje się. Stół jest odwrócony do góry nogami, podobnie jak związek partnerów.

Dominik Złotkowski zajmuje się performance od ośmiu lat. Jak tłumaczy, właściwie nie ma dla niego tematów tabu. W tej chwili przygotowuje pracę pt. ,,Żydzi i pedały”. – Jedynym tematem, na który nie czuję się gotowy, jest śmierć – mówi Złotkowski. – Nie odciąłbym sobie ręki. Próbowałem uprawiać seks, ale zrezygnowałem. Rozumiem jednak kobiety, które poświęcają piękne, długie włosy. Odrosną, a to co chcą pokazać performerki jest zazwyczaj ważniejsze – dodaje.

Festiwal video i performance w każdy czwartek w galerii BWA, początek o godz. 19.

[źródło]

Zostaw komentarz